| Neo-Nówka w Łaziskach Górnych |
|
Miejski Dom Kultury w Łaziskach Górnych zaprasza na występ kabaretu Neo-Nówka. Występ odbędzie się we wtorek, 19 stycznia 2010 r. o godz. 18.00 w sali widowiskowej MDK w Łaziskach Górnych. Nowy program pt.: "Seks, alkohol i książki" Bilety w cenie 40 zł parter oraz 35 zł balkon do nabycia w sekretariacie MDK. Zapraszamy! Kabaret tworzy trzech młodych zapaleńców o niezłym zacięciu :
Największe przeboje kabaretu Neo-Nówka : Neo-Nówka - Mohery Neo-Nówka - Niebo cz.1 Neo-Nówka - Niebo cz.2
Źródło : http://www.neonowka.pl
|
-
Co szpeci osiedla? Pstrokata samowolka na balkonach
-
Zakleszczył się w drzwiach tramwaju, ma złamaną rękę
-
Nocny transport na Stadion Śląski. Wieźli część dachu
-
Kibice mówią, co im się nie podoba na stadionach
-
Nowego górnika rozpoznasz po pomarańczowym kasku
-
Wąska i stroma ścieżka łączy ludzi ze światem
-
Śląski Harvard poszuka studentów w Azji i w Ameryce
-
Komisariat (jak) malowany. Szkoda tylko że z grzybem
| 10 Września 2010 |
| Piątek |
| Imieniny obchodzą: Aldona, Łukasz, Mikołaj, Mścibor, Pulcheria |
| Do końca roku zostało 113 dni. |
Wiadomości z...
Polecamy w TV
-
Zielona mila

jutro 11.09.2010 20:10 TVP 2
Pensjonariusz domu starców, Paul Edgecomb, ogląda w telewizji przedwojenny film. Obraz przywołuje w nim odległe wspomnienia, z których zwierza się przyjaciółce. W 1935 r. mężczyzna pracował w jednym z więzień na południu Stanów Zjednoczonych jako strażnik czwórki morderców czekających na karę śmierci. Przyszło mu odprowadzać skazanych do sali, gdzie odbywały się egzekucje. Jednym z więźniów był czarnoskóry John Coffey, który został skazany za zamordowanie dwóch dziewcząt. tv.wp.pl









Michał Gawliński - jest najmłodszy w zespole, ale już niedługo. Po odejściu "Białego" to właśnie jemu przypadł tytuł "Alc-hajmera". Ciągle coś gubi (zwłaszcza rekwizyty). Ale ma też niespotykany dar przyciągania do siebie policji, zwłaszcza jak siedzi za kierownicą. Poza tym jest miły, uroczy i kochają go kobiety (w przedziale od lat 14 do nieskończoności).
Radek Bielecki - w Neo-Nówce od stycznia 2008 roku. Jak się nie trudno domyślić najmłodszy stażem członek kabaretu. W środowisku jego zmiana barw klubowych nazywana była transferem roku. Radek pochodzi z Warmii, a konkretnie z Lidzbarka Warmińskiego. Tam się urodził i mieszkał do grudnia 2007 roku. Aktualnie jest napływowym mieszkańcem Wrocławia. Na scenie nie da się go nie zauważyć. Jest troszeczkę większy od reszty Neo-Nówki i w dodatku z bródką. W kabarecie wszystkie konflikty i nieporozumienia rozwiązuje za pomocą "parolka". Wcześniej pyta tylko: "z podpórką czy bez?". Ulubione miejsce we Wrocławiu - Dolmed. Najdziwniejsza rzecz jaka mu się przytrafiła: W obecności policjantów włamał się do własnego mieszkania będąc przekonanym, że w środku jest złodziej. Uwielbia: Dobrą muzykę i Warmię.
Roman Żurek - to on założył i stara się ogarnąć ten cały bajzel. Konsekwentny i upierdliwy, w kabarecie znany jako "Dyktatore Romano", powoli też zaczyna dołączać do grona "Alc-hajmerów". Ma specyficzne poczucie humoru. Ci którzy go nie znają w czasie rozmowy mogą czuć się obrażeni już po drugim zdaniu. Oprócz tego bywa też sympatycznym i radosnym chłopcem. Do tego skończył kiedyś Historię.






Świeżutko otynkowane beżowożółte bloki na dąbrowskim os. Kasprzaka tylko przez chwilę wyglądały elegancko. Gdy odeszli robotnicy, mieszkańcy upstrzyli balustrady balkonów tym, co kto miał pod ręką

Dziś w nocy na Stadion Śląski dotarł pierwszy element dachu. 60-tonowy element pierścienia dolnego przyjechał z Huty Pokój w Rudzie Śląskiej
Kompletna ruina. Czas się tu zatrzymał. Parkingi to dramat. Typowy nieużytek miejski. Sonda "Gazety" wskazuje, że kibice o swoich stadionach nie mają najlepszej opinii.
W kopalni Pniówek wszyscy nowo przyjęci górnicy muszą obowiązkowo nosić pomarańczowe kaski, by odróżniać się od reszty załogi. Pomysł, choć nieco kontrowersyjny, okazał się strzałem w dziesiątkę.
Wąska, stroma ścieżka, na której miejscami błoto sięga za kostki, to od wczoraj jedyne połączenie ze światem dla kilkudziesięciu mieszkańców przysiółka Prusów. - Ale przynajmniej dzieci mogą iść do szkoły, a my do sklepu. Tu ludzie są nauczeni i dadzą radę - przekonują mieszkańcy
Kończy się remont XIX-wiecznej kamienicy w Szopienicach, do której policjanci mają się wprowadzić w październiku. Problem w tym, że już teraz na ścianach pojawił się grzyb, zaczął też odpadać tynk.













