Naszą witrynę przegląda teraz 126 gości 


Skup nieruchomości, płacimy gotówką






..::Reklama::..
Nie ma kina jest cyrk

Nie ma kina jest cyrk

 W Mikołowie najtwardszym materiałem budowlanym jest urzędniczy beton. Od trzech lat trwają starania, aby na obrzeżach śródmieścia, na terenach byłej papierni, wybudować nowoczesną galerię handlowo-usługową z kinem. W tym czasie inwestor zdążył już wybudować na Śląsku trzy podobne obiekty.

Co traci Mikołów i generalnie cały powiat? Inwestycję wartą ponad 60 mln zł, 200 miejsc pracy i milion złotych podatków rocznie. Tracą też mieszkańcy. W galerii, oprócz sklepów, biur i gastronomii, miało powstać także kino. Pomysł na zagospodarowanie starej papierni przy ul. Rybnickiej 5 pojawił się w 2014 roku. Poprzedni burmistrz dał zielone światło. Podobno, Marek Balcer obiecał inwestorowi nawet tytuł honorowego mikołowianina, jeżeli uda mu się zburzyć pusty, bezużyteczny i zrujnowany zakład, stwarzający zagrożenie dla życia, który obok gmachu po byłej komendzie policji, stał się symbolem gospodarczej bezradności i bierności władz miasta. Stanisław Piechula, po zwycięskich wyborach, nie wycofał decyzji poprzednika.

Papiernia była stara, ale nie na tyle, aby wziął ją w obronę wojewódzki konserwator zabytków.  

Budynek został wyburzony. Henryk Dobrzyński i Grzegorz Bartniczek, właściciele terenu, szybko dogadali się  z inwestorem, budującym nowoczesne i estetyczne galerie handlowe. Ten z kolei zawarł wstępne porozumienia z firmami, które chcą uruchomić usługi w Mikołowie. Finansowo i organizacyjnie wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Brakuje tylko jednego. Dobrej woli ze strony samorządu. W miejskich planach ta część miasta przeznaczona jest pod działalność przemysłową. Aby powstał nowy obiekt, trzeba zmienić kwalifikację terenu z uciążliwego przemysłu na działalność przyjazną dla centrum Mikołowa (handel, usługi, mieszkania). - W maju 2015 roku została podpisana przedwstępna umowa sprzedaży. Byłem przekonany, że kolejne czynności administracyjno-prawne będą tylko formalnością. Tymczasem władze zachowują się tak, jakby im nie zależało na inwestycji, która przyniesie nie tylko pieniądze do budżetu, ale podniesie także standard Mikołowa - mówi Henryk Dobrzyński. - Robimy, co możemy, aby przyspieszyć procedury, ale dla tej inwestycji musimy zmienić studium. Radni zgodzili się na to i zadanie zostało już zlecone. Kiedy zmienimy studium, to będziemy jeszcze musieli zmienić plany miasta w tym miejscu, co zresztą już robimy. Niestety trwa to długo, ponieważ trzeba uzyskać jeszcze szereg opinii i uzgodnień. Zresztą zmieniamy plany dla wszystkich ludzi w mieście, a niektórzy czekają na to ponad 14 lat - mówi Stanisław Piechula, burmistrz Mikołowa. Inwestor zaproponował nawet miastu, że skoro jest problem, to pomoże w pracach planistycznych. Ofertę odrzucono. Samorządowcy chcą to zrobić swoimi siłami.

Sytuacja jest - delikatnie mówiąc - dziwna.  

W polskich realiach, biurokracja i przeciąganie formalności nie są czymś niezwykłym. Dotyczy to nie tylko Mikołowa, ale całej administracji publicznej. Samorządowcy czasami jednak dostają wiatru w żagle, zwłaszcza kiedy pojawia się szansa na dużą i atrakcyjną inwestycję. Na rok przed wyborami jest rzeczą bezcenną pochwalenie się mieszkańcom, że na gruzowisku powstanie galeria handlowa z kinem. W Mikołowie, jak widać, takie zachęty nie działają. Formalności toczą się trzeci rok. W tym czasie, inwestor zbudował na Śląsku trzy podobne obiekty, najbliższy w Rudzie Śląskiej, w dzielnicy Bykowina. Należy mieć nadzieję, że także w Mikołowie wszystko potoczy się dobrze. Władze zmienią w końcu plany przestrzenne, a z kupy cegieł i gruzu wyrośnie estetyczna galeria. Możliwy też jest wariant pesymistyczny. Skoro w tym miejscu nadal obowiązuje przemysłowe zagospodarowanie terenu, właściciel może postawić tam np. skład budowlany. To szybka inwestycja i w miarę łatwa kasa do zarobienia. Składowi budowlanemu towarzyszą zazwyczaj inne „atrakcje”: kawalkady ciężarówek, tumany pyłu, hałas. Jeżeli sprawy potoczą się w takim kierunku, pretensje do władz będzie miał nie tylko inwestor, ale sami mieszkańcy. 

Być może tyle trwają procedury, uzgodnienia, opinie itd. Nawet jeżeli to wszystko prawda, to miasto musi zrobić coś, aby tę biurokratyczną machinę przyspieszyć i naoliwić. Bo logika podpowiada, że to nie jest normalne, aby rezygnować z tak ciekawej i dochodowej inwestycji. Poza tym zawsze można postawić inne pytanie: może komuś zależy, aby teren po byłej papierni leżał odłogiem? 

Jerzy Filar 

Źródło :  NASZA GAZETA kwiecień 2017r.

Artykuł w formacie .PDF do pobrania : http://e-laziska.pl/pdf/Rybnicka5_Mikołów.pdf 


..::Reklama::..




Łaziska Górne Ratusz 1936 rok



Noclegi Katowice


..::Reklama::..
  • Tir przewoził cuchnące odpady w Bytomiu. Nikt nie wiedział, skąd i dokąd jedzie
    Inspektorzy WITD z Katowic zatrzymali na drodze w Bytomiu tira przewożącego chemiczne odpady zmieszane z ziemią. Jego kierowca nie miał żadnych dokumentów przewozowych.


  • Wojciech Dinges nie jest już prezesem Kolei Śląskich
    Koleje Śląskie poinformowały w środę, że Wojciech Dinges złożył rezygnację z funkcji prezesa spółki. Stanowisko to sprawował od 2015 roku.


  • Budynek po szpitalu Juliusz w Rybniku wyremontowany. Znów jest piękny jak na początku XX wieku
    3,6 mln zł kosztował remont jednego z budynków szpitala Juliusz w Rybniku. Znów jest piękny, jak na początku XX wieku. 21,7 mln zł ma kosztować remont innego budynku


  • Stowarzyszenie amerykańskich weteranów odwiedziło Katowice. Pokaz unikatowego filmu
    Unikatowy film z 1927 roku zostanie w piątek pokazany w Muzeum Historii Katowic. Nakręcony został w trakcie wizyty amerykańskich weteranów, dawnych żołnierzy tzw. Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera.


  • Lider pseudokibiców Górnika Zabrze wchodził na stadion z biletem VIP. Nie podlegał kontroli
    Zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji Krzysztof M., ps. "Mara", lider bandyckiej bojówki pseudokibiców Górnika Zabrze, na stadion wchodził z biletem VIP, korzystał z cateringu i nie podlegał kontroli osobistej. - Tak budował swoją pozycję w środowisku - twierdzą policjanci.


  • Tłumacz języka angielskiego: Absolwenci Akademii WSB dostali dyplomy z błędami. Uczelnia jest innego zdania
    - Odpis dyplomu w języku angielskim, który Akademia WSB w Dąbrowie Górniczej wydała swojej absolwentce, nie spełnia podstawowych kryteriów poprawności językowej. Są w nim błędy ortograficzne, interpunkcyjne i rzeczowe oraz kalki językowe - twierdzi tłumacz Tomasz Grząślewicz. I zastanawia się, dlaczego uczelnia nie zadbała o jakość tak ważnego dokumentu.


  • Przebudowa DK86 i DK81 w Katowicach. Utrudnienia przez wiele miesięcy
    Od 24 maja na DK86 (ul. Pszczyńska) w Katowicach wprowadzona zostanie czasowa zmiana organizacji ruchu. Prace drogowe na tym odcinku obejmą dwa etapy, a utrudnienia potrwają około 28 miesięcy.


  • Spór o kabel zakończony. Wznowiono ważny remont w Gliwicach
    Po kilku miesiącach przerwy wznowiono remont ul. Jagiellońskiej w Gliwicach. Przyczyną zastoju był spór pomiędzy Zarządem Dróg Miejskich a spółką Tauron dotyczący sfinansowania wymiany przestarzałego kabla znajdującego się w rejonie robót. Strony ostatecznie doszły do porozumienia.


22 Maja 2019
Środa
Imieniny obchodzą:
Emil, Helena, Jan,
Julia, Krzesisława,
Rita, Wiesław,
Wiesława, Wisława
Do końca roku zostało 224 dni.
..::Reklama::..

Polecamy w TV

  • Na Wspólnej
    jutro 30.10.2018 20:15 TVN Janusz proponuje Dance wspólny wyjazd do Stanów Zjednoczonych na rok. Marek przyjmuje nową opiekunkę. Kobieta robi na nim wrażenie. W szkole Antosi policja przesłuchuje młodzież w sprawie śmierci Łukasza. Dziewczyna bardzo to przeżywa. Po lekcjach do niej i Kuby podchodzą starsi koledzy Łukasza i im grożą. Joachim i Ewelina ustalają z Ziębami szczegóły przyjęcia weselnego. Panna młoda nie szczędzi Beacie złośliwości. Do baru przychodzi Kazik, który chce się pożegnać. Mężczyzna liczy na to, że zdoła zainteresować sobą Beatę. tv.wp.pl





Skup nieruchomości, płacimy gotówką


Partnerzy medialni ......